Pages

Navigation Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

Do you have any plans for 2014?


Witajcie kochani. ❤ Justynka zabiera się za regularne pisanie postów, będzie ciekawie. Wielu ludzi wykorzystuje nowy rok na postawienie sobie nowych celów iii... na tym zazwyczaj się kończy, mam rację? Ile razy obiecywałaś coś sobie, byłaś zdeterminowana i gotowa do zaplanowanych działań, ale gdy nadchodził odpowiedni moment cały zapał znikał i kończyło się na niczym? Z własnego doświadczenia sądzę, że wiele razy. Dziś spróbuję choć trochę podbudować zarówno Ciebie, jak i siebie samą. Może razem uda nam się zdziałać więcej? Jeśli chcesz coś zmienić i myślisz, że mogę Ci pomóc, to zostań tu. 

Oglądając Turniej Czterech Skoczni kilkadziesiąt minut temu usłyszałam bardzo podbudowujące psychicznie słowa. Zwycięzcą został Thomas Diethart - określony mianem "chłopaka znikąd". Jeszcze w 2011 roku zajął 46 miejsce. To pokazuje jak ważne jest dążenie do celu, doskonalenie umiejętności i wiara w samego siebie. Dlaczego? Gdyby po 2011 roku się poddał, to dziś nie stałby na podium. Nie osiągnął by tego, co zdobył w tej chwili. Możesz zapytać, jak ma się to do Ciebie. Za chwilę Ci wyjaśnię.

Czy w chwili obecnej jesteś zadowolona z siebie samej? Podoba Ci się Twój wygląd, zachowanie, wyniki w nauce, sporcie, czy podoba Ci się to, kim jesteś? Jeśli tak, to bardzo dobrze. Jeśli nie, to nie uważasz, że trzeba by to zmienić? Być może próbowałaś już wiele razy i nic z tego nie wychodziło, to normalne. Poddawałaś się po kilku dniach, tygodniach, może i miesiącach, bo nie widziałaś efektów. Jednak nadal nie jesteś z siebie zadowolona, bo wiesz, że się poddałaś i to właśnie dlatego nie jesteś taka, jaka chciałabyś być. Co by jednak było, gdybyś zaczęła to zmieniać? Być może za jakiś czas odniosłabyś sukces. Być może spełniłabyś marzenia. Nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz. Możesz poddać się już teraz i przestać o to walczyć. Możesz też nie zrażać się niepowodzeniami i dążyć do celu, tak, jak Thomas. Być może i Ty odniesiesz sukces.

Wiadomo, że to wszystko tylko tak łatwo się mówi. Spróbuję Ci jednak pomóc. Jeśli jesteś zdeterminowana, to uwierz, że Ci się uda. Weź kartkę i długopis. Wypisz swoje wszystkie postanowienia na ten rok, to, czego do tej pory nie udało Ci się osiągnąć, a co chcesz zmienić. Teraz weź drugą kartkę i napisz na niej, co da Ci wypełnienie tych postanowień, co dzięki nim uzyskasz, z czego będziesz dumna. Zacznij od teraz, nie przekładaj niczego na później. "Jutro zaczyna się dzisiaj". Miej tę kartkę przy sobie, by w chwilach zwątpienia wiedzieć, co stracisz poddając się.

Samej jest ciężko, to prawda. Wiedz jednak, że nie jesteś sama i że zawsze możesz liczyć na pomoc. Ja również zaczęłam wypełnianie moich postanowień, chcę stać się zupełnie inną osobą. Z wzajemną pomocą nam się uda, uwierz mi. Jeśli zmotywowałam Cię choć trochę, to wiedz, że naprawdę mnie to uszczęśliwi. Zawsze możesz na mnie liczyć. W chwilach zwątpienia napisz, a Ci pomogę. Pisz kiedy tylko zechcesz na maila (kolorowaosobowosc@wp.pl) lub na asku klik. Uwierz w siebie, a naprawdę uda Ci się osiągnąć wszystko. Spraw, żeby ten nowy rok był najpiękniejszym w Twoim życiu. 


Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca, jesteście wspaniali. 

Nie wiem, czy takie posty choć trochę Was zainteresują. Proszę o jak najwięcej szczerych opinii w komentarzach, dziękuję.


Btw. wplecione zdjęcia pochodzą z mojego tegorocznego sylwestra. Mam nadzieję, że dziewczyny mnie nie zabiją. c:

Lights


No nie mogłam się powstrzymać od chęci napisania posta bez względu na późną porę. Chcę w końcu wrócić do normalnego funkcjonowania bloga i mam nadzieję, że uda mi się to jak najszybciej. :)

OneRepublic | Something I need.


Ajajaj, nie było mnie tu trochę. Ten tydzień zaczęłam tak naprawdę dopiero w połowie przez wredne choróbsko, które pokonało mnie całkowicie. Teraz już tylko zebrać ostatki sił na najbliższy tydzień, a później można się "wyłączyć" (:

Hello December


Eh, takie małe marzenie o świeżutkim śniegu na 1 grudnia legło w gruzach, ale powinnam się tego spodziewać. Nieważne. I tak cieszę się, że w końcu mamy ten miesiąc, teraz wszystko powinno szybko zlecieć ;p Moi rodzice są niestety bardzo przewrażliwieni, a i mi samej nie uśmiecha się wychodzenie na sesję w taką pogodę, tak więc jak na razie zdjęcia będziemy robić w moim pokoju, takie urozmaicenie (:

Remember


Czy tylko ja nie mogę się już tak bardzo doczekać śniegu? Szarość za oknami jest doskonałym depresantem, zabiera ochotę na wszystko. Natomiast, kiedy tak wyjrzeć by przez okno i zobaczyć biały puch leżący wszędzie, energia wróciłaby ze zdwojoną siłą, a przynajmniej w moim przypadku :) W piątek miałam w końcu możliwość odstresowania się - razem z G. wybrałyśmy się na zakupy, jedzenie i do kina. Było świetnie, ale niestety zdjęć jako takich nie mam. Ogólnie teraz tak bardzo chciałabym święta, nie wiem dlaczego. W tamtym roku nie czułam zupełnie, a teraz to jakby tak za dwa lata naraz :p No i dodatkowo prawie że pusty dom na początku grudnia, w końcu będzie cisza c: Btw. mam teraz straszną manię na słodycze i nijak nie umiem tego wyjaśnić. Przez kilka miesięcy jadłam ich bardzo mało, prawie w ogóle, a teraz... Chyba robimy zapasy na zimę c:

Holidays #2

Nie wiem, co mogłabym Wam teraz napisać. Nie mam pojęcia. Ostatnio jest mi tak po prostu przykro. Dziwne uczucie. Dotąd zazwyczaj byłam zła, czasem wściekła, czasem znudzona, obojętna. Teraz jest tylko pustka, jakby wszystkie uczucia, myśli wyparowały.

Holidays #1

Uff, dałam radę :D  Mam dla Was pierwszą, jedną z dwóch części zdjęć z mojej 10-dniowej nieobecności.

You're alone

Dziś nie czuję się najlepiej, jestem wręcz zdołowana, ciągle się sypię i boję się, że przez to nie będę mogła robić tego, co kocham. Wybaczcie brak notki, mam nadzieję, że zrozumiecie.

Who are you?

Dopadła mnie choroba, a więc czas na przemyślenia. O czym? Chodzi o temat "Kim tak naprawdę jesteś?"

Walk in snow

Od dawna nie byłam na spokojnym spacerze. Ostatnio zazwyczaj wychodziłam z domu tylko na chwilę - na trening lub na zdjęcia, a na zwykły spacer brakowało mi czasu. Dzisiaj nareszcie udało mi się wyrwać z Patrycją i od razu czuję się lepiej :)  Zwykła rozmowa z osobą, której się dawno nie widziało potrafi automatycznie poprawić humor. Wzięłam aparat, więc mogę pokazać Wam kilka zdjęć, które udało nam się zrobić pomiędzy napadami śmiechu :D