Przyzwyczajona do jasnych, letnich sesji potrzebowałam dłuższej chwili, by przy oglądaniu dzisiejszych zdjęć oswoić się z jesiennym klimatem. Ostatnio czasu zaczyna brakować na coraz więcej rzeczy, a już tym bardziej na obserwowanie otoczenia, więc rzeczywiście nie zauważałam zmian. Mimo wszystko wciąż nie odczuwam zbliżającej się jesieni, taka pogoda odpowiada mi nawet bardziej, bo nigdy nie lubiłam letnich upałów.
Wygląda na to, że pora zastanowić się, jakie miejsca będą wyglądały najciekawiej w nadchodzących miesiącach.